LOTTO Ekstraklasa: rezerwowi Lecha Poznań znokautowali Cracovię

Cracovia - Lech Poznań foto: PAP
024319f9-08a4-4341-aa40-aff29e02e47a 0

Nenad Bjelica zagrał jak wytrawny pokerzysta. Cracovia przegrała 0:2 (0:0) z Lechem Poznań, a przy obu bramkach, zdobytych w ciągu paru minut, strzelali i asystowali piłkarze wprowadzeni z ławki rezerwowych. Dzięki temu gracze z Wielkopolski awansowali do ligowej czołówki i są na czwartym miejscu.

W niedzielne popołudnie na boisku stadionu przy ul. Kałuży w Krakowie wybiegły jedenastki szóstego i dziewiątego klubu w tabeli. Jedni i drudzy mieli przed tym meczem tyle samo punktów. Nie jest tajemnicą, że kibiców obu ekip łączą przyjazne stosunki. Toteż sektor gości stał pusty, a przyjezdni zasiedli razem z gospodarzami. Ta sielska atmosfera musiała udzielić się piłkarzom w pierwszej połowie, bo sytuacji było bardzo mało, a takie "widowiska" bez pojedynczych momentów zwykło się określać "meczami walki", albo "meczami dla koneserów".

Najlepsze okazje miał Lech między 31. a 34. minutą. Najpierw Mario Situm dośrodkował na głowę Nickiego Bille Nielsena, ale Duńczyk posłał piłkę w rękawice grającego po raz pierwszy w tym sezonie Grzegorza Sandomierskiego. Następnie szczęścia z dystansu spróbował Maciej Gajos, którego kąśliwą próbę wybił z trudem za linię bramkarz Pasów.

Kibice Cracovii musieli mocno się zmartwić, bo murawę opuścić musiał Miroslav Covilo. Podpora krakowskiej defensywy po własnym wślizgu doznała urazu i w 40. minucie za Serba zameldował się z ławki Milan Dimun. Słowak miał swoją szansę pod koniec pierwszej odsłony, ale w trudnej pozycji nie trafił w bramkę. W doliczonym czasie Deniss Rakels minimalnie pomylił się po strzale głową. To były jedyne chwile, kiedy podopieczni Michała Probierza mogli zagrozić bramce rywali.

Po przerwie początkowo obraz gry był podobny jak w pierwszej połowie, ale w miarę upływu czasu tempo się zwiększało. Dwa razy Cracovia przy strzałach głową zagroziła Lechowi. Najpierw jednak Krzysztof Piątek z bliska szczupakiem skierował piłkę na słupek, a potem Sergei Zenjov także z niewielkiej odległości nie trafił w bramkę.

Kolejorz nie zachwycał, ale nastała końcówka spotkania i zadał dwa ciosy. W 82. minucie Maciej Makuszewski wpadł z prawej strony w pole karne pasów, po czym został za linią 16. metra podcięty przez Ołeksija Dytiatjewa. Zdecydowanie należał się rzut karny, ale sędziujący Jarosław Przybył puścił akcję, bo do futbolówki dopadł Kamil Jóźwiak i płaskim strzałem trafił na 0:1. Dwie minuty później Makuszewski spokojnie, płasko dośrodkował do wbiegającego Christiana Gytkjaera, a ten podwyższył na 0:2. Co łączyło obie akcje? Że główne role odegrali w nich rezerwowi.

Lech awansował na 4. miejsce w ligowej tabeli. W 5. kolejce podejmie Zagłębie Lubin. Pasy natomiast zagrają prestiżowy, derbowy mecz z Wisłą.

Powiedzieli po meczu:

Nenad Bielica (trener Lecha): „W pierwszej połowie byliśmy zespołem, mającym kontrolę na meczem, ale w naszym składzie było ośmiu zawodników, którzy nie grali w czwartek z Utrechtem w Lidze Europy, więc nie wszystko było perfekcyjne. Mieliśmy jednak okazję bramkową Nickiego Billie Nielsena i groźny strzał Macieja Gajosa. Druga połowa była już bardziej otwarta. Cracovia też miała dwie bardzo dobre okazje, ale nasze zmiany zrobiły różnicę. Maciej Makuszewski, Kamil Jóźwiak i Christian Gytkjaer są dobrej formie i po ich wejściu moja drużyna dostała impuls.

- Jóźwiak, gdy dostaje szansę, zawsze bardzo dobrze gra. Musi to robić, gdyż wśród skrzydłowych mamy bardzo dużą rywalizację o miejsce w składzie, ale Kamil swoimi występami wywiera presję na konkurentów. Gdy przed tygodniem pytano mnie, czy zostanie znowu wypożyczony do innego klubu, powiedziałem – nie. On i drugi nasz młody zawodnik Robert Gumny grają na dobrym poziomie i są przyszłością Lecha.

- Wystawienie na lewą obronie Mario Situma było może pewnym zaskoczeniem, ale on - gdy był zawodnikiem Dinama Zagrzeb - zagrał pięć meczów w Lidze Mistrzów na obronie, więc potrafi tam sobie radzić. Popełnił kilka błędów taktycznych, ale jego występ oceniam wysoko".

Michał Probierz (trener Cracovii): „Zbyt bojaźliwie weszliśmy w ten mecz. Były takie momenty, że nie potrafiliśmy wyprowadzić piłki. Doświadczenie było po stronie Lecha. Poza tym doszła do tego kontuzja Miroslava Covilli. Nie wiem na razie, jak groźny jest to uraz. Ma problem ze stawem kolanowym, więcej będziemy wiedzieli dopiero po badaniu rezonansem magnetycznym.

- Udało nam się jednak przetrwać najtrudniejszy moment. Drugą połowę zaczęliśmy dobrze, mieliśmy dwie stuprocentowe okazje do zdobycia bramki. Jeśli z takim rywalem ma się takie okazje, to trzeba je wykorzystać. Nie da się ukryć, że Maciej Makuszewski rozstrzygnął losy meczu. Kamil Pestka popełnił błąd, ale on musi się jeszcze uczyć piłki, doskonalić się. Porażkę trzeba przyjąć z pokorą. Mnie takie momenty tylko mobilizują do ciężkiej pracy”.

Cracovia Kraków - Lech Poznań 0:2 (0:0)

Bramki: Kamil Jóźwiak (82), Christian Gytkjaer (84).

Żółte kartki: Szymon Drewniak, Krzysztof Piątek - Deniss Rakels, Mario Situm, Lasse Nielsen, Mihai Radut.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 9 114.

Cracovia Kraków: Grzegorz Sandomierski - Jakub Wójcicki, Piotr Malarczyk, Ołeksij Dytiatjew, Kamil Pestka - Miroslav Covilo (40. Milan Dimun), Szymon Drewniak, Sergei Zenjov, Jaroslav Mihalik (78. Mateusz Wdowiak), Tomas Vestenicky (57. Mateusz Szczepaniak) - Krzysztof Piątek.

Lech Poznań: Jasmin Buric - Robert Gumny, Rafał Janicki, Lasse Nielsen, Mario Situm - Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Nicklas Barkroth (73. Kamil Jóźwiak), Mihai Radut, Deniss Rakels (64. Maciej Makuszewski) - Nicki Bille Nielsen (68. Christian Gytkjaer).

Polecamy także:

Popularne komentarze (71)

No photo
~SteveMorse do ~nn: No trafiłeś trochę kulą w płot - nawet zespół z polskiej 3-4 klasy rozgrywkowej grając w 9, no może w 10 nie tylko dał by radę najlepszemu zespołowi kobiecemu, ale by go rozgromił.
Czym popieram swoje słowa? Przykład pierwszy z brzegu:4.04.2017 Kobieca reprezentacja mistrzyń świata - drużyna USA przegrywa w sparingu 2:5 z juniorską (15-latkowie) drużyną FC Dallas. Jeszcze gorzej poradziła sobie kobieca reprezentacja Australii w 2016 roku przegrywając z 15-latkami z Newcastle Jets 0:7...
6 sie 21:52 | ocena: 81%
Liczba głosów:16
81%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~marcio : Pytanie brzmi kiedy Profesor Filipiak straci cierpliwosc, niby w wypowiedziach pieknie to brzmi, ze druzyna jest w przebudowie i dajmy czas, ale nie w polskich realiach. Probierz rowny gosc zawsze zdecydowany, twardy i mowi jak jest, ze nie ma baz treningowych jak w Azerbejdzanie czy kuleje szkolenie mlodziezy i ma racje, Poczekajmy na rozwoj wypadkow i czy rzeczywiscie bedzie czas, jesli nie to Probierz zamiast krok do przodu zrobi dwa do tylu.
6 sie 22:20 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1
No photo
~Amon : Cieszy zachowanie Jóźwiaka. W naszej lidze jest zwyczaj, że po faulu na polu karnym wszyscy przestają grać i patrzą na sędziego. Ten młodzian z Lecha zachował się zupełnie inaczej, zamiast oglądać się na arbitra, dopadł do piłki i kropnął ile sił w nodze drzemało, zrobił to tak szybko, że nawet sędzia nie zdążył gwizdnąć. Tak trzymać.
6 sie 22:45 | ocena: 94%
Liczba głosów:38
94%
100%
Zgłoś oceń: -1 +1

Wpisz komentarz

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo


Twój podpis
Jagiellonia - Legia (1:0): zobacz skrót meczu
redakcja poleca

Jagiellonia - Legia (1:0): zobacz skrót meczu

Ekstraklasa

Jagiellonia - Legia (1:0): Wicemistrz wygrywa z mistrzem niemal rzutem na taśmę! Kapitalny gol Cernycha na wagę trzech punktów
redakcja poleca

Jagiellonia - Legia (1:0): Wicemistrz wygrywa z mistrzem niemal rzutem na taśmę! Kapitalny gol Cernycha na wagę trzech punktów

Ekstraklasa

Jagiellonia - Legia (0:0): Guti zagrał ręką w polu karnym. Czy Legii należała się "jedenastka"?
redakcja poleca

Jagiellonia - Legia (0:0): Guti zagrał ręką w polu karnym. Czy Legii należała się "jedenastka"?

Ekstraklasa

Jagiellonia - Legia (0:0): Nagy huknął z powietrza z ostrego kąta, ale Węglarz efektownie ratuje zespół! Świetna parada
redakcja poleca

Jagiellonia - Legia (0:0): Nagy huknął z powietrza z ostrego kąta, ale Węglarz efektownie ratuje zespół! Świetna parada

Ekstraklasa

Jagiellonia - Legia (0:0): Rezerwowy Sheridan mógł otworzyć wynik, ale taki strzał Malarz musiał zatrzymać
redakcja poleca

Jagiellonia - Legia (0:0): Rezerwowy Sheridan mógł otworzyć wynik, ale taki strzał Malarz musiał zatrzymać

Ekstraklasa

Jagiellonia - Legia (0:0): Tomasik blisko pięknego gola. Malarz tylko oprowadzał piłkę wzrokiem. Zabrakło centymetrów
redakcja poleca

Jagiellonia - Legia (0:0): Tomasik blisko pięknego gola. Malarz tylko oprowadzał piłkę wzrokiem. Zabrakło centymetrów

Ekstraklasa

Jagiellonia - Legia (0:0): Aktywny Hlousek dograł dokładną piłkę do Hamalainena. Fin z dogodnej pozycji strzelił zdecydowanie zbyt lekko
redakcja poleca

Jagiellonia - Legia (0:0): Aktywny Hlousek dograł dokładną piłkę do Hamalainena. Fin z dogodnej pozycji strzelił zdecydowanie zbyt lekko

Ekstraklasa

Jagiellonia - Legia (0:0): Książkowa interwencja Malarza. Mocny strzał Pospisila, 37-latek umiejętnie sparował piłkę do boku
redakcja poleca

Jagiellonia - Legia (0:0): Książkowa interwencja Malarza. Mocny strzał Pospisila, 37-latek umiejętnie sparował piłkę do boku

Ekstraklasa

Zagłębie - Sandecja (1:0): zobacz skrót meczu
redakcja poleca

Zagłębie - Sandecja (1:0): zobacz skrót meczu

Zagłębie Lubin

Zagłębie - Sandecja (1:0): A jednak dopięli swego! Akcja wychowanków Zagłębia, Kubicki daje Miedziowym zwycięstwo
redakcja poleca

Zagłębie - Sandecja (1:0): A jednak dopięli swego! Akcja wychowanków Zagłębia, Kubicki daje Miedziowym zwycięstwo

Zagłębie Lubin

Zagłębie - Sandecja (0:0): Brzyski wytoczył swą najgroźniejszą broń. Strzał z dystansu i dobra interwencja Polacka
redakcja poleca

Zagłębie - Sandecja (0:0): Brzyski wytoczył swą najgroźniejszą broń. Strzał z dystansu i dobra interwencja Polacka

Zagłębie Lubin

Zagłębie - Sandecja (0:0): Gliwa bezapelacyjnym bohaterem meczu. Kolejna świetna interwencja byłego gracza Zagłębia
redakcja poleca

Zagłębie - Sandecja (0:0): Gliwa bezapelacyjnym bohaterem meczu. Kolejna świetna interwencja byłego gracza Zagłębia

Zagłębie Lubin

Zagłębie - Sandecja (0:0): Goście obudzili się po godzinie gry. Strzał Kasprzaka, kibicom Zagłębia serca na chwilę zabiły mocniej
redakcja poleca

Zagłębie - Sandecja (0:0): Goście obudzili się po godzinie gry. Strzał Kasprzaka, kibicom Zagłębia serca na chwilę zabiły mocniej

Zagłębie Lubin

Zagłębie - Sandecja (0:0): Lepszej okazji nie można sobie wymarzyć! Pawłowski był sam na sam z Gliwą i... przekombinował. Fatalne pudło 24-latka
redakcja poleca

Zagłębie - Sandecja (0:0): Lepszej okazji nie można sobie wymarzyć! Pawłowski był sam na sam z Gliwą i... przekombinował. Fatalne pudło 24-latka

Zagłębie Lubin

Zagłębie - Sandecja (0:0): Nie wpadło nawet do pustej bramki... Błąd Gliwy, Mraz ofiarnym wślizgiem blokuje strzał Świerczoka!
redakcja poleca

Zagłębie - Sandecja (0:0): Nie wpadło nawet do pustej bramki... Błąd Gliwy, Mraz ofiarnym wślizgiem blokuje strzał Świerczoka!

Zagłębie Lubin

Zagłębie - Sandecja (0:0): Co tam się wydarzyło? Szósta świetna okazja gospodarzy, piłka jakimś sposobem nie znalazła się w siatce...
redakcja poleca

Zagłębie - Sandecja (0:0): Co tam się wydarzyło? Szósta świetna okazja gospodarzy, piłka jakimś sposobem nie znalazła się w siatce...

Zagłębie Lubin

Pokaż Więcej
Ekstraklasa.org