Trudny czas Brożka. Jest już tylko rezerwowym. „Brakuje mi minut i goli”

Paweł Brożek foto: ASInfo
16e50cf6-2764-4c21-b730-ba5561fc1800 0

Jeden z najlepszych snajperów w historii polskiej ligi jest tylko rezerwowym Wisły Kraków.

Choć Brożek podkreśla, że dobrze się czuje fizycznie i przepracował okres przygotowawczy, hiszpański trener widzi w nim jedynie zmiennika. Tylko w jednym z siedmiu meczów, przeciwko Wiśle Płock (1:0), 34-latek zagrał od pierwszej minuty. Dopóki Ondrašek był zdrowy, to on tworzył z Carlitosem parę napastników. Gdy Czech doznał kontuzji, Ramirez porzucił grę dwójką napastników, a Brożka wpuszcza jedynie w drugich połowach meczów. – Na pewno goli i minut mi brakuje – przyznaje były repezentant Polski. – Spokojnie pracuję i nie jest źle, bo w Zabrzu i w Lubinie miałem dogodne sytuacje. Wiem, że piłka już wkrótce wpadnie do bramki – mówi piłkarz. Nie jest jednak nawet w stanie powiedzieć, jak wygląda jego współpraca z Carlitosem. – Mało ze sobą gramy. Mecz z Zagłębiem pokazał, że nasze akcje mogłyby się zazębiać, ale niewiele jest okazji, by wspólnie występować – zwraca uwagę Brożek. Więcej na przegladsportowy.pl.

Ekstraklasa.org
Onet logo
© 2018 Onet Holding sp. z o.o.